Blog

Intencja w biznesie, czyli dlaczego robisz to, co robisz?


[Ten tekst jest transkrypcją filmiku, który znajdziesz poniżej]
Wyobraź sobie, że chcesz stworzyć biznes. Biznes dochodowy ze znakomitymi produktami i usługami. Będą się one rozchodziły jak świeże bułeczki. Mówisz w głowie:… Czytaj więcej

[Ten tekst jest transkrypcją filmiku, który znajdziesz poniżej]

Wyobraź sobie, że chcesz stworzyć biznes. Biznes dochodowy ze znakomitymi produktami i usługami. Będą się one rozchodziły jak świeże bułeczki. Mówisz w głowie: „Taaaaak, dam ludziom niesamowitą wartość, będą dzięki mojemu produktowi szczęśliwi i wiele zyskają”. Ale czy zastanowiłeś się, ile w tym wszystkim będzie „Ciebie”?
O co konkretnie chodzi? O kwestię intencji, o kwestię misji, takiego nawet – można powiedzieć – powołania, pytania, dlaczego robisz to, co robisz, jaki jest sens tego, co robisz i wykonujesz, na czym Twój biznes jest zbudowany, jaka jest twoja misja – czym służysz innym ludziom, w jaki sposób pomagasz. Czyli tak naprawdę jest odpowiedź na pytanie: „dlaczego robię to, co robię?”

Chciałbym, abyśmy na chwilę zatrzymali się na bardzo prostych przykładach, ale jakże inspirujących. Kojarzysz Thomasa Edisona? Ten człowiek od najmłodszych lat był wynalazcą. Czy on sobie to wymyślił, czy to po prostu było w nim? On to w pewnym sensie odkrył i poszedł za tym wewnętrznym głosem, tym powołaniem i zaczął po prostu być wynalazcą. Wynalazł mnóstwo rzeczy, między innymi lodówkę, wynalazł żarówkę, która stała się jednym z jego największych wynalazków, która zrewolucjonizowała świat, zbudował ogromną firmę General Electric, która jest dzisiaj z jedną z największych korporacji na świecie.

Wszystko tak naprawdę stało się w pewnym sensie samo, ponieważ Edison miał pewną misję, którą chciał po prostu do świata wnieść. Nie musimy szukać aż tak spektakularnych sukcesów, bo jeżeli mówimy o misji to mówimy też o wewnętrznym napędzie, o jakiejś pasji czy czymś, co ożywia nas w środku. Ktoś kiedyś bardzo fajnie powiedział: „nie szukaj tego, czego szuka świat, ale daj to, co ciebie ożywia, bo to, czego świat potrzebuję to są właśnie ludzie, którzy żyją”.

Jestem człowiekiem, który bardzo dobrze czuje się „na zewnątrz” – nie tylko pod względem sportowo-rekreacyjnym, ale też w biznesie. Bardzo lubię wymieniać się doświadczeniami z innymi przedsiębiorcami, również z innych branż. Widzę w tym ogromne bogactwo, ponieważ każdy biznes różni się sposobem zarządzania, sprzedaży, marketingu i innych działów biznesu.

Ostatnio miałem przyjemność spotkać fryzjerkę, która prowadzi jeden salonów w Nowym Sączu. Zatrudnia kilkanaście osób, już od kilkunastu lat prowadzi swoją firmę i jest absolutną pasjonatką tego, co robi, do tego stopnia, że można byłoby powiedzieć, że ona by płaciła innym, żeby mogła to robić. Teraz pytanie: czy jest w twoim życiu coś takiego lub jeżeli prowadzisz biznes w tym momencie, to czy to wynika z ciebie, czy byłbyś stanie nawet za to zapłacić, żeby móc teraz się realizować?

Teraz ta fryzjerka odnosi ogromne sukcesy, właściwie można powiedzieć, że nie ma konkurencji na rynku lokalnym. Ona mówi wprost: „Nikodem, ja po prostu kocham swoją pracę, uwielbiam to, co robię, codziennie rano przychodzę i czuję, że żyję! Z uśmiechem na ustach zaczynam dzień. Spod mojej ręki wyszło już ponad 10 salonów fryzjerskich, ja szkolę tych ludzi, cieszę się, że oni zakładają swoje działalności gospodarcze, bo idą do przodu!”

Pewnie gdzieś tam przeleciała przez Twoją głowę myśl: „Czy to jest w ogóle możliwe w Polsce? Czy tak się da w ogóle?”. Jak widać tak! To pokazuje, jak połączenie misji, pasji oraz praktyki idealnie może zagrać i jaki to efekt może dać.

Chcę Ci zadać pytanie, które bardzo często sobie również zadaję: „jaką zmianę chcesz właśnie w świecie wprowadzić? Jaką zmianę chcesz zaproponować światu?”. Tutaj dochodzimy do kwestii związanej z umiejętnością zarobkowania, o której również wspominałem w poprzednich wpisach. Jeżeli chcesz w jakiś sposób służyć, chcesz z tego też generować zyski, powinieneś nauczyć się, jak również z tego zarabiać pieniądze. Pieniądze u ciebie w kieszeni znajdą się wtedy, kiedy dadzą ci je inni ludzie, a inni ludzie dadzą pieniądze wtedy, kiedy zobaczą wartość Twojego produktu czy usługi, którą oferujesz. Innymi słowy – jeżeli Twój produkt będzie poprawiał jakości życia, będzie powodował, że ludzie będą mieli więcej pieniędzy, będą mieli więcej czasu, oszczędzą pieniądze czy będą czerpali więcej z tego, co robią, będą szczęśliwsi i żyli pełniej, lepiej!

Zastanów się, co Cię napędza do pracy? Jaką zmianę chcesz wprowadzić w świecie? To jest ta intencja, intencja służenia innym. Jaka ona będzie i czy spowoduje, że Twój biznes będzie się rozwijał, a ty codziennie będziesz miał poczucie, że to, co robisz ma sens, będziesz nakręcony zmotywowany, ale również będziesz zarażał tym swoich klientów, partnerów biznesowych i kontrahentów.

Video:


Zostaw komentarz

Your email address will not be published.