Blog

Czy wyciągnąłeś czarnego Piotrusia?


Dzisiaj trochę o porażce.
Zdarzają się w życiu sytuacje, które nazywamy porażkami. Nieudany związek, biznes, fatalna sytuacja czy zdarzenie. Kto z nas tego nie przeżył? Mi w życiu udało się odnieść… Czytaj więcej

Dzisiaj trochę o porażce.

Zdarzają się w życiu sytuacje, które nazywamy porażkami. Nieudany związek, biznes, fatalna sytuacja czy zdarzenie. Kto z nas tego nie przeżył? Mi w życiu udało się odnieść kilka spektakularnych porażek.

Miałem w życiu kilka powodów, aby się załamać i sytuacji w których wypadałoby usiąść i płakać. I tak mi się też zdarzało, że siadałem i… płakałem. Ale ile można ryczeć? 😉 W końcu się człowiek przestaje i zaczyna myśleć 😉

W sumie to jestem optymistą. Zawsze byłem. Dobrze, że są bliscy i przyjaciele, którzy w sytuacjach trudnych pokrzepiają i często  mówią „spróbuj dostrzec w tej sytuacji dobre strony”. Czasem wydaje się to niemożliwe, ale z czasem oswajamy się z sytuacją i nawet jeżeli nie akceptujemy, to „przyjmujemy do wiadomości” zaistniałą okoliczność.

I tutaj właśnie zaczyna się wybór. Wybór… myślenia i działania. Wybór reakcji. Jako jedyne istoty na tej planecie mamy zdolność selekcjonowania swoich myśli i  wyboru tych, które chcemy żywić.

Są ludzie którzy wybierają negatywne myśli, narzekanie, obwinianie innych. Tacy ludzie przekonani są, że wyciągnęli „czarnego Piotrusia”, urodzili się „pod stołem” a niektórzy z nich twierdzą, że wszystko się sprzysięgło przeciwko nim i wszyscy spiskują na ich niekorzyść.

Znasz takich?

W tym samym czasie istnieją ludzie, którym przytrafiły się dokładnie te same sytuacje, ale którzy są szczęśliwi i wdzięczni za wszystko co im się przytrafia, którzy „zawsze się radują” i w „każdym położeniu dziękują” (1Tes, 5, 12-22).

Co zatem stanowi różnicę? Czy nie jest to interpretacja zdarzeń? A co by było gdyby słowo „porażka” zastąpić słowem „wyzwanie” albo… „szansa”? Miarą prawdy jest skuteczność. Jeżeli coś nie działa to  znaczy, że właśnie dostaję informację zwrotną od rzeczywistości, że być może nie było prawdziwe. Może moje założenia były błędne? Może byłem naiwny i  oczekiwałem niemożliwego? Jak to jest z tą porażką?

 

Pe­wien in­diański chłopiec za­pytał kiedyś dziadka:

– Co sądzisz o sy­tuac­ji na świecie?

Dziadek odpowiedział:

– Czuję się tak, jak­by w moim ser­cu toczyły walkę dwa wil­ki. Je­den jest pełen złości i niena­wiści. Dru­giego prze­pełnia miłość, prze­bacze­nie i pokój.

– Który zwy­cięży? – chciał wie­dzieć chłopiec.

– Ten, które­go kar­mię – od­rzekł na to dziadek.

 

Zawsze jest na kogo się złościć. Zawsze znajdą się osoby, które można nawet nienawidzić. Zawsze możesz też kogoś obwinić za swoje porażki. Twoja lista może być baaaaaaaaaaaaaaaardzo długa. Możesz przecież obwinić:

– bliską Ci osobę (żonę, męża, mamę, tatę, dzieci, przyjaciela)

– znajomych

– rząd

– podatki

– ceny

– pogodę

– korki na drodze

– ruch na drodze

– swój samochód

– firmę w której pracujesz

– politykę i polityków

– sąsiadów

– gospodarkę

– społeczeństwo

– wspólników w interesach

– Boga

– itp. Itd.

 

Jest kogo obwiniać… szczególnie za porażki bo przecież trudno się przed sobą przyznać, że się po prostu zawaliło. A często taka jest prawda. Na szczęście, nawet jeżeli tak się stało, to nie jest to „koniec świata”. Zawsze jest wybór:

 

Nie to co się przytrafia (te same rzeczy przytrafiają się różnym ludziom)…

Ale to co z tym robisz (różni ludzie reagują w różny sposób)…

… stanowi różnicę i… zmienia wszystko.

 

Lubię cytaty. Marek Aureliusz ponoć powiedział kiedyś: „Szczęście w Twoim życiu zależy od jakości Twoich myśli, dlatego strzeż ich odpowiednio.”

Rozczarowania to nie specjalny prezent zarezerwowany dla pechowców, ale są naturalnym elementem życia i spotykają każdego. Różnicę stanowi to jak do tego podchodzisz i co z tym robisz.

Ćwiczenie:

Wypisz 3 sytuacje w Twoim życiu, które uważasz za swoją porażkę. Następnie zastanów się i wypisz:

– Co dobrego mogę dostrzec w tej sytuacji?

Jeżeli idzie Ci ciężko zadaj sobie jeszcze mocniejsze pytanie:

– Co dobrego mógłbym dostrzec w tej sytuacji gdybym chciał?

 

PS1. Jeżeli znasz kogoś kogo może zainteresować ten wpis- podeślij mu go proszę. J

PS2. Jezeli chcesz to pozostaw proszę swój komentarz 🙂


Zostaw komentarz

Your email address will not be published.