Blog

Czego może nauczyć nas przykład bambusa?


Prawdopodobnie zdajesz sobie sprawę z tego, że osiągnięcie celów w różnych obszarach życia wymaga wysiłku i czasu. Żyjemy w czasach, w których wszystko chcemy mieć natychmiast. Jesteśmy bardzo niecierpliwi. Tymczasem… Czytaj więcej

Prawdopodobnie zdajesz sobie sprawę z tego, że osiągnięcie celów w różnych obszarach życia wymaga wysiłku i czasu. Żyjemy w czasach, w których wszystko chcemy mieć natychmiast. Jesteśmy bardzo niecierpliwi. Tymczasem prawdziwe osiągnięcia wymagają systematycznej pracy przez lata. Wymagają od nas dojrzałości oraz zrozumienia i akceptacji faktu, że opóźniona gratyfikacja jest czymś naturalnym, a właśnie nienaturalne jest żądza natychmiastowych efektów.

W dramatyczny sposób ilustruje to przykład bambusa. Ziarno siewne jest najpierw umieszczane przez farmera w ziemi i przykrywane popiołem. Pozostaje tam jako “śpiąca” roślinka przez 4 lata (!). Każdego ranka farmer podlewa rozwijający się kiełek. Przez cztery długie lata, każdego ranka. Pod koniec czwartego roku roślinka przebija się w końcu na powierzchnię ziemi. Od tego jednak momentu bambus rośnie bardzo szybko i w ciągu 90 dni osiąga wysokość 20 metrów. Podczas tych czterech lat farmer nie jest pewny czy roślinka żyje, ale w to wierzy i ją pielęgnuje.

Człowiek, który ma w swoim życiu cele myśli przewidująco. Wybiega swoimi myślami w przyszłość, ale nie po to, by żyć złudzeniami i fantazjami, ale po to, by stworzyć obraz końca, który zaczyna realizować tu i teraz.  Kluczowe jest jednak to, żeby żyć dniem dzisiejszym i żeby działać tak, jakby ten dzisiejszy dzień mógł być tym ostatnim. Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że jeżeli osiągnięcie jakiegoś celu wymaga czasu, to nie ma się co tym zbytnio przejmować, bo ten czas i tak upłynie. Akurat na upływ czasu nie mamy wpływu. Ale czas może grać na naszą korzyść.

Zdecydowanie gorszą sytuacją jest ta, w której czas przemyka jakby obok nas, a my nie żyjemy tak jak byśmy chcieli żyć i nie realizujemy swojego potencjału. Nie rozwijamy się. Z czasem to napięcie pomiędzy tym jak żyjemy, a jak chcielibyśmy żyć prowadzi do frustracji i rezygnacji. Pojawia się przekonanie, że to zewnętrzne okoliczności determinują to w jaki sposób funkcjonujemy na co dzień. A stąd już prosta droga do obwiniania innych za to co nam się przytrafia. Możesz przecież obwinić wszystko i każdego.  Możesz obwinić Boga, swoich najbliższych, rząd, prezydenta, Unię Europejską,  pogodę,  prawo itp. itd. Lista winnych może nie mieć końca! Często zapominamy jednak o tym, że obwiniając innych oddajemy im kontrolę nad swoim życiem. W konsekwencji często warunkujemy swoje szczęście postawami innych osób oraz sytuacjami na które nie mamy wpływu. A skoro nie mamy na nie wpływu to jak możemy być szczęśliwi? I w ten sposób koło się zamyka.

To  prawda, nie na wszystkie wydarzenia mamy wpływ, ale zawsze możemy wybrać reakcję na zaistniałą sytuację.  Różnym ludziom przytrafiają się te same rzeczy i różnie ludzie reagują w różny sposób, nawet w obliczu tragicznych wiadomości i  wydarzeń.

Zatem nie tyle istotne jest to, co nam się przytrafia, ale jakie zadajemy sobie pytania.

Zawsze możesz przecież zadać sobie pytanie: Co dobrego mogę dostrzec w tej sytuacji? A jeżeli trudno Ci na nie odpowiedzieć, to możesz zadać sobie pytanie jaka lekcja (korzyść) płynie dla Ciebie z tego doświadczenia, które właśnie serwuje Ci życie?

Trzeba sobie uzmysłowić, że prawie wszystko to, co masz dzisiaj jest wynikiem twoich poprzednich działań lub zaniechań, ale jednocześnie praktycznie wszystko to, co zrobisz dzisiaj będzie miało wpływ na Twoją przyszłość. Przejęcie kontroli, stworzenie wizji końca oraz systematyczna codzienna wytrwała praca w kierunku realizacji swoich wartości, pragnień, rozwoju talentów i pasji to przepis na szczęście tu i teraz… A szczęście tu i  teraz to recepta na długoterminowe szczęście, bo nie można być szczęśliwym w przeszłości ani przyszłości.

Farmer przez 4 lata czeka na efekty swojej pracy a my tak często chcemy mieć wszystko od razu.
Na koniec proponuję Ci proste ćwiczenie.

Weź czystą kartkę papieru i coś do  pisania. Wypisz swój jeden cel dotyczące któregokolwiek z obszarów koła życia tj. rodziny, kariery, finansów, duchowości, zdrowia lub innego obszaru, który jest dla Ciebie ważny.

Zadaj sobie pytanie. Jaką jedną rzecz mogę zrobić TERAZ, aby przybliżyć się do realizacji tego celu? Następnie zrób tę rzecz. 

Do dzieła! 🙂


1 Komentarz

  • Iwona 2 sierpnia 2017 at 12:10

    Uwielbiam ten artykuł.
    Osobiście mam problem z samodyscypliną. Poza tym chciałabym efekty swojej pracy widzieć natychmiastowo i dlatego w trudnych chwilach, kiedy brak mi cierpliwości i zapału do pracy, wracam pamięcią do przykładu bambusa.

    A na mojej osobistej liście czynników mnie motywujących do pracy, przykład bambusa zajmuje teraz pierwsze miejsce.

    Nikodem, dziękuję.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Iwona

    Zapisz

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.